Napisane przez: JACK REACHER | 03/05/2016

Zamach na Polskie BMW z Prezydentem


Kiedy tajemniczy nieznajomy zostawiał na wycieraczce Ministra informacje o smoleńsku , nawet on sam nie potrafił przewidzieć że kiedyś przyjdzie mu do głowy wykorzystać  część tego…

Niby jest się nr. 1 , niby w pierwszym kręgu , ALE zawsze w ścisłości z przodu jest ON… a potem ja …dumał Minister.. Teraz zaś jeszcze doszedł ten Łapacz Hostii . Cholera już brała Ministra na samą myśl o nim . Długopis , tyle o nim myslał . Potem jest ta mala Brożka i znowu wychodzi że on jednak nie jest na drugim miejscu lecz całkiem styłu…Minister drapał się po brodzie.. A przecież tylko JA , konstatował , JA..JA…ja odwalam najbrudniejszą robotę .No bo kto po całej polsce jeździł , jak nie przymieżając ten..ten Notariusz , z wykładami o Smoleńsku ? A kogo „zamknęli” w szafie na czas kampanii..? Potem ta Brożka zaczęła się puszyć że to niby Ona rządy tworzy..ale ją Nadprezes odrazu w kolejce do klęcznika ustawił. Może trzeba było wtedy coś zrobić..??  Myśłał dalej Minister Macierewicz..Ale co i jak , skoro wtedy został wysłany z misją od Małego aby z Kiszczakową dogadywać niby to sprzedarz teczek.. Jeszcze pamięta że pouczenie Nadprezesa dostał aby dwie bliźniaczo opisane teczki odrazu jemu do tych..tych małych rączek oddać…i to bez patrzenia….

Kiedy Antoni skojarzył te fakty , dotarło do niego że musi coś zrobić aby swoje miejsce w partii zcementować . Po tym jak jeszcze przed oddaniem teczek Małemu , zapoznał się z nimi…uświadomił sobie że Prezes ma jednak rację i zrozumiał…”oczywistą oczywistość”..  Tak….hmmmm…myślał Minister Macierewicz… Prezio miał racje…NIE współpracował z bezpieką…niestety…i może dlatego chciał sam , wieczorami coś dopisać żeby udowodnić światu że ten Nobel to jego miał być….a nie jakiegoś tam ślusarza ze stoczni , czy kim tam był ten cały Gwiazda czy Kto !?

I pomysł z oponą jakby sam z wycieraczki spadł… Wszak od nieznajomego informacja była taka że w maszynie lotniczej bomby miały być a opony czymś wypełnione w środku , przypominał sobie Minister.. Korzystając z tego że Prezydent na nartach śmigal a on na wpół z Błaszczyckim (czy jak tam się zwie ten po Kurskim  , drugi) , piecze nad służbami ma,  kroki powzioł takie zeby niby to szkolenia BORu zrobić…i stało się…

Wtedy jeszcze nie wiedzial ile tego wepchać trzeba do środka . No i wętylem wolno idzie , ale pamiąta że sam w tylne koło ok.8 kilogramów tej gorszego sortu musztardy napchał . Reszta zaś fizyce pozostawiona miała być , o czym solidnie Binięda ręczył . Zresztą ten drugi z komisji lotniczej też udowadniał , bo jak mowił że puszka z Żywca twardsza będzie niż ta od EB..Do tego parówka pod wpływem tarcia o musztardę na wpoł pękła , wykoncypował że żeby na wypadek wyglądało to 8 kg akurat będzie dobrze .

Musztarda zaś pod wpływem eksplozji odrazu wyparuje a znając polskie podejście do łamania wszelkich przepisów , winą obarczony zostanie producent opony , a ON…Minister już na inną osobę plany snuł będzie , tylko nie wie czy ten jej zapach to jeszcze „Pani Walewska ” , czy coś innego ?

Jedyną niewiadomą było zaś to że przez dzień cały Genarałowie jeden po drugim dymisję składać zaczęli . Może coś wiedzieli o sprawie ….

Reklamy

Kategorie

%d blogerów lubi to: