Napisane przez: JACK REACHER | 05/19/2011

Wyprostowałem barana do pionu…


Kiedy rano wpadłem do firmy..

To już od 6 :15 zryłem tego …..ca!!! HIIHIHIIHIhhihiii….hehehehehehe Kolesie z pracy mówili że został sprowadzony do parteru . I…Dobrze ..Należało mu się .

Przynajmniej wie że ze mną nie pojdzie jemu tak łatwo….Ehhhhhh…gdzie te czasy , kiedy jeszcze z takim……jednym EX koleżką prostowaliśmy takich imbecyli..? No jak widać odeszły do lamusa . Teraz JA sam muszę ustawiać wszystkich po kątach….I…Dobrze….Potrafię .

Widać podejście do pracy oparte na MAX olewającym podejściu połączone z wykonywaniem wszystkiego ze swojej strony działa……A to dlatego że nie bardzo jest do czego się przy………czepić….kochani przyczepić / oczywiście bosowi/ …..A ja sobie spokojnie leje na jego problemy i plany , które jak zawsze są zawyżone….hih . Totalnie mi nie zależy na pracy Tam właśnie , więc i nie przejmuję się wszystkim. Co z kolei pozwala mi nie zwariować……a co już jest bliskie kolesiowi z którym pracuję.

Cieszę się że pracuje , robię co mogę….reszta to nie mój problem.

I tym optymistycznym akcentem kończę..

Reklamy

Kategorie

%d blogerów lubi to: