Napisane przez: JACK REACHER | 04/19/2011

Tupolewowa prawda


Ku uciesze gawiedzi dowiedzieliśmy się że „nie było nacisków” na pilotów . Generała miało nie być w kokpicie . Najprawdopodobniej zaraz po powrocie miał przyjąć komunię św. więc teza że był na bani też odpada . O tym …”że Prezydent jeszcze nie zdecydował…” narazie nic nie wiadomo . Napewno z śp. panem Kazaną rozmawiała załoga przez skype…

Nie było naciskow , piloci musieli więc być terrorystami-samobujcami którzy świadomie chcieli rozwalić samolot . Mogli też być niewyszkolonymi młokosami o wygórowanych ambicjach ,którzy to nawet na drzwiach od stodoły pofruną . O rozmowie pilotów z generałem Błasikiem przed startem też powiedziano że nie ma się czym zająć .

Więc skoro posiadamy ten Spec Pułk i full wypas wyszkoloną kadrę…to albo nie trafiono na ich właśnie zmianę , albo piloci opierając się na swym doświadczeniu i wiedzy o zasadach lądowania w złej pogodzie , dopuszczalnych warunkach itd…..sami olali procedury ?

Skoro im nikt nie kazał lądować…..

Oczywiście jest już odrzucona hipoteza zamachu na najważniejszego prezydenta na ziemi , ponieważ w gruzji pokazał ruskim kuku i też chciano żeby Tutka usiadła . Potem loty z wieloma innymi prezydentami , konwój z Borem na ogonie itd……To zapewne by odpowiadało opozycji i sałatkom , lecz co jest bardziej pradwopodobne ?

Reklamy

Kategorie

%d blogerów lubi to: