Napisane przez: JACK REACHER | 03/24/2011

Restauracja przy drodze na Grudziądz omal nie spadła z nieba…


Jak już pisałem kiedyś najodpowiedniejszym miejscem na wykorzystanie drugiego TU-154m o numerze 102 , była by jakaś restauracyjka położona np.przy trasie na Grudziądz , lub tam gdzie ktoś da więcej .

Już 17 lutego okazało się że gdyby nie refleks pokładowego technika , mogło by dojść do kolejnej katastrofy naszego muzealnego Tupolewa . Pilot – instruktor będąc jeszcze na małej wysokości miał schować klapy , mając jeszcze wysunięte podwozie . Sytuację uratował technik pokaładowy , który krzyknął –podwozie– co spowodowało naprawienie błędu przez pilota-instruktora . Zdaniem fachowców przy tak małej prędkości po starcie wczesne schowanie klap , przy wypuszczonym podwoziu, może doprowadzić do tzw. przepadnięcia samolotu z uwagi na zbyt małą jego prędkość .

Uważam że obecny Rząd powinien zrezygnować z eksploatacji pozostałego Tupolewa z racji takiej że poprostu skojarzenia nie są za ciekawe oraz dlatego że jak tego nie zrobi to nie daj Boże jak przepadną na jesień…nowa ekipa zrobi z tego TU-154m latający modlitewnik ku czci „poległego” Brata i nowego premiera…Narazie wcale nie można powiedzieć że scenariusz taki nie jest niemożliwy , ponieważ PO jak w skrócie..PO– „Pełniący Obowiązki” nie zawiele robi oraz nie za wiele pokazało na przestrzeni ostatnich kilku lat co się zmieniło. W teorii to może wygląda całkiem całkiem , lecz spora grupa polaków zauważa że wiele z obietnic to poprostu frazesy…a do wyborów jesiennych już 217 dni..Już nie pytam się czy te wyproszone 500 dni minęło…

Właśnie jesteśmy w momencie kiedy za kilka tygodni będziemy obchodzić pierwszą rocznicę „przepadnięcia” pierwszego TU154 z numerem 101…Kiedyś Bronisław Komorowski zanim został prezydentem w wywiadzie powiedział że polski pilot poleci nawet na drzwiach od stodoły…Może warto by zatem zakupić dla naszych „elYtarnych pilotów oraz pilotów -instruktorów (sic!) zwykłe drzwi od stodół ? Niech się najpierw na tym nauczą porządnie latać . Potem będziemy mogli pełną gębą mówić że mamy Spec Pułk , w którym latają najbardziej doświadczeni piloci.

Wniosek drugi jaki można wyciągnąć z zaistniałej sytuacji to to, że nikogo już chyba nie będzie dziwić zakup przez polski MON słynnych „jastrzębi” za tak ogromną kasę . Skoro w polsce dochodzi do niemal standardowego łamania procedur w lotnictwie wojskowym , skoro można domniemywać obecność najwyższego w lotnictwie generała w kokpicie , oraz do takich błędów jak ten z 17 lutego z winy…PILOTA-INSTRUKTORA , to można śmiało powiedzieć iż nie jest ważne na jakich samolotach bojowych będą latać polscy piloci . Co doprowadza zatem do tezy że najcięższa koperta wygrywa przetarg a nie inne oferty nowych samolotów z offsetem płaconym przez producenta .

A tak przez zaistniałą sytuację z 10 IV zeszłego roku mamy teraz protest Komitetu Politycznego PiS z jego wodzem naczelnym panem J. Kaczyńskim , który wyraża oburzenie że w 11 miesięcy po katastrofie z pod pałacu prezydenckiego po wygłupach jego wyznawców usówane są kwiaty , znicze itd…Jakoś nie przeszkadzało to nikomu przez poprzednie 10 „miesięcznic” , lecz odziwo teraz na finiszu przygotowań do jubileuszu 12 „miesięcznicy-katastrofy” , znalazło się coś do czego można i należy się przyczepić… Idę o zakład że gdyby miesięcznice miały miejsce na Wawelu lub przy tym zapasowym – pustym grobie na Powązkach a warszawie , to kwiaty i znicze i zdjęcia leżały by tam aż do następnej miesięcznicy lub do czasu aż ktoś wydzielony przez Wodza poczuł by się odpowiedzialny do zwykłego posprzątania po sobie…..O czczeniu zmarłych np w kościele w którym jest krzyż nie wspominam..

….Niestety jeżeli się zaś inscenizuje marsze , pochodnie i składania kwiatów niemal w środku miasta , to trzeba mieć też odrobinę wyobraźni że , po zakończeniu z demokratycznie wydanym pozwoleniem..całej imprezy , służby miejskie przyjadą i zrobią porządek z danym kawałkiem miasta tylko po to aby nazajutrz wyglądało NORMALNIE…Ponieważ dla zmarłych są cmentarze a nie miejsca pracy lub takie które akurat p. Prezesowi wydają się odpowiednie . Ciekawe czy po ostatnich zakupach przed tym osiedlowym sklepikiem w dzielnicy Okęcie też będą składane kwiaty na cześć Jarosława Kaczyńskiego lub przed „Biedronkami” o których to p. Prezezs tak niepochlebnie się wyrażał ???

Reklamy

Responses

  1. Widziałem na forum Onetu propozycję, aby warszawiacy w dniu 10 kwietnia z flagami, krzyżami, portretami i pochodniami oraz ze zniczami spotkali się dla odmiany pod domem pana prezesa i tam przez kilka godzin przebywali śpiewając patriotyczne pieśni, paląc pochodnie i znicze oraz oblepiając ogrodzenie portretami, domniemam,odeszłej prezydenckiej pary.Po czym, zostawiwszy ten cały bałagan spokojnie rozejdą się do domów. Szkoda, że nie mieszkam w Warszawie, bo sam bym chętnie tam poszedł.


Kategorie

%d blogerów lubi to: