Napisane przez: JACK REACHER | 03/20/2011

Operacja Świt Odysei


Jeżeli by zadania tajne w kunszt rycerstwa wpisać , to Glad Rycerz zawżdy prym wieść może , a nawet uczyć rzemiosła owego…

Niżej historia niczem z wojny , jak rycerski podstęp do miłej niespodzianki w sobotę doprowadził…

Zanim Waszmościom dopowiem resztę dodam iż lat temu 5 to samo mnie spotkało z ręki branki mej i musiało lat kilka minąć żeby pomsta i chęć rewanżu po męskiej li stronie stanęły .

Ambaras chodził o to że urodziny żonki mej swój czas osiagać miały i aby uroczyściej kolejną 18 rocznicę uczcić , na taki pomysł żem wpadł..

Wszak mówi się że zobaczyć wystrzeżone oczy żony…”bezcenne” , jest niczem w reklamie..Zaś przed 5 laty ja prosto z konia zsiadłszy i do pałacu wlazłszy na najliczniejsze grono gości się natknąłem co ichmościów branka moja w sekrecie pozapraszała aby urodziny me obchodzić , a co za tym idzie rozdziabioną facjatę moją w pamięci uwiecznić .

Teraz zaś trudniej jeszcze miałem , ponieważ brak talarów na rozwój sytuacji znaczną się odbijał rolą . A pozatym już pod koniec stycznia żona ma rzekła iż abym nawet nie myślał jej nic urodzinowić , gdyż ona nie ma okrągłej rocznicy a pozatym to kosztuje i wogóle nie chce bo… i tak kto wie i kobiecy umysł by rozgryzł ?!
To samo już rok temu z ust branki zasłyszałem a że data w marcu wypada i do życzeń brańszych z przed roku się zastosowawszy…jeszcze mi na jesień wypominała..że ja to NIC nie dam rady dla niej zrobić , podczas gdy Ona prawie rok w rok coś dla mnie robi..I tu przestroga dla potomności — studiujcie kobiecy umysł , puki możecie i stan kawalerski za sobą macie , wszak po ślubie niewątpliwą to zagadką będzie .

Więc wraz z przyjaciółmi (mam nadzieję) , w konspirację weszłem jeszcze w lutym i wici zarzuciwszy rozpytałem czy aby Oni udział wziąć chcieli w mem całym pomyślunku . Radość mą jeszcze fakt jeden rozpromieniał , mianowicie taki że pracę na odpowiedzialnym rycerskim stanowisku znalazłem…..Co już żem wcześniej opisywał..Więc i możliwość kilku worków dukatów z przeznaczeniem na paradę zarobić miałem .

W ostatnią sobotę po uprzednim nabyciu jadła i poiwa , a wczesniejszym pochowaniu wszystkiego wokół domu , gości żem na tuż po piątej zaprosił żeby wszyscy razem do drzwi zakołotali i 100 lat churem krzyknęli , w zakłopotanie twarz brańszą wprowadzając . Taki plan był…Lecz odziwo wyszedł.

Bez zawirowań można powiedzieć , gościna się stawiła przed dźwieżami , branka moja jakby wyczówszy coś..spała i właśnie powstała aby do restauracyii się z rodziną udać…Co już moją intrygą było aby ewentualne kobiece przeczucia zmylić..Kiedy już prawie gotowa była , dzwonek zadzwoniwszy..pytaniem się niewiasty zaczął..A kto to może być ? Głos zaś z komnaty dochodził a ja już w tym czasie wrota uchyliwszy , Szanownych gości powpuszczałem i kiedy się wszyscy ustawili , komendę do 100 lat dałem i czekałem….

…Czekałem i jak tylko wychynęła zza węgła to już mowę odebraną miała a oczów jejszych tak wielkich w życiu żem jeszcze nie widział!!!! W ciągu minut paru stół i krzesła napłyneły , obrusy , wina i trunki które Ktoś z przyjaciół przyniósł , wraz memi koalicję utworzywszy– wszystko to na stole stanęło i podziękowawszy gosciom za biesiadę się wzieliśmy .

Życzeniom i żartom nie było końca…A ja od branki mojej w pewnym momencie nawet usłyszłałem żem gupi jest czy szalony..co się raczej wynikiem zaskoczenia kompletnego objawiło…a mnie w twierdzeniu o całkowitym zaskoczeniu jeno umocniło .

Dla sprawiedliwości dodam że moja niespodzianka dużo mniejsza była od tej co to ja wtedy zaskoczonym byłem , ponieważ nikt poza branką moją tak przygotować wszystkiego nie potrafi . Ja zaś jadłem z wyszynku się ratować musiałem i wszytkimi rzeczami co to u karczmarzy okolicznych nabyć można .

Ale i tak wszyscy zadowoleni byli co moje zdolności organizatorskie nieco połechtało….

I tu koniec opowieści . Morał z niej taki..Pamiętajcie kochane chłopy o wybrankach waszych aby życie lepszym było!!!! oraz poczytujcie dzienniki moje .

Glad Rycerz co się zowie….

Reklamy

Kategorie

%d blogerów lubi to: