Napisane przez: JACK REACHER | 01/25/2011

Pierwszy AKAPIT..czyli połączone Komisje zebrały się , aby się podzielić ws. Smoleńska .


Jak tu nie brać na serio pracy naszych pOSŁÓW o raz jak nie pochylić się nad losem i trudem i ogromem zadań ? Uważam że jak już wyjaśni się oczywista oczywistość winy rosjan odnośnie Smoleńska oraz róznice między bombowcem a nartami , należy koniecznie dać pOSŁOM podwyżkę uposażenia oraz wypłacać tzw „szkodliwe”..
„Szkodliwe” , nie tylko za pracę z innymi pOSŁAMI ,którzy nie zawsze są absolutnie psychicznie sprawni , lecz też za wyniki prac i rózne projekty rodzące się w łbach i ławach poselskich , które później są przyczynkiem do złych spojrzeń Pań w okienkach…

Dzisiejsze zebranie połączonych komisji sejmowych dot. katstrofy smoleńskiej było jasnym dowodem na moje powyższe tezy . Ile trzeba mieć rozumu i uporu żeby próbować łączyć akapity i zdania pochodzące z wniosków wszystkich klubów. To co poseł Kłopotek zaproponował dzisiaj , brzmiało jak ostatnie pytanie w konkursie „Milionerzy” , kiedy na dodatek uczestnik ma już wykorzystane wszystkie opcje pomocy . Jak to brzmiało…?…” Proszę aby pierwszy akapit został przyjęty z projektu klubu SLD , później drugi akapit z wnisku PiS , następnie trzeci akapit idąc za wnioskiem SLD , kiedy to następny akapit…………..,…….” . Przecież nikt inny jak nie poseł nie wymyslił by czegoś takiego….

…..Do tego widząc miny i zachowanie pOSŁA Dorna , który drapaniem się po głowie oraz kręceniem niczym z robakami , mimiką zadawał pytanie – O co tu chodzi ? , lub też wyglądało to jakby zastanawiał się nad słusznością ponownego podczepienia się pod p Prezesa..Oczywiście po zeszłorocznym wyjściu z Sejmu w plątaninie kabli oraz wyjasnień , nwet mi przez myśl nie przeszło że mógł być na bani . Wkońcu nawet poseł nie wchodzi dwa razy do tej samej rzeki i poprostu zawsze rano ma kierowcę , który powie że kierował….

….Na strach o życie posła Kłopotka spotęgowało moje spostrzeżenie iż siedział ON bezpośrednio obok posłanki Kempy , która to przyglądając się lub może przysłuchując się słowom p Kłopotka , przebijała wzrokiem potencjalnych zdrajców a długopis w Jej dłoni przypominał taki mały sztylet . Na wsparcie mojej troski o posła sprawozdawce , z drugiej strony pani Kempy zasiadał pOSEŁ Macierewicz , który to…(a jestem tego pewien !!) , z pamięci cytował różne punkty i zasady bycia w sejmie , nawet jednemu pOSŁU doradzając zasadność zasiadania przez niego w ławach poselskich…..

Wszystkim zależy na wyjaśnieniu przyczyn katastrofy Smoleńskiej .Lecz wszystkim zależy jakby inaczej . Posłowie pewni jak i zapewne część społeczeństwa , która co rano ma przeciętną temperaturę nie przekraczającą 36,6 st C , są zdania że liczy się prawda i winy leżące po obu stronach sporu . Polski bajzel jak i Rosyjskie „na ramie broń” były przyczynami katastrofy co jest zrozumiałe , lecz jakby nie dla wszystkich. Jeżeli Ktoś mi powie że Polska ma mniejszy stopień win za całość tego co stało się 10 kwietnia , lub wogóle..to lepiej żeby to było przez telefon….Do tego jest grupa posłów jak i społeczeństwa , która do sprawy podchodzi jakby bardziej rewolucyjnie , i dobrze że nie jestesmy np takim Pakistanem bo bał bym się wtedy o nasz arsenał atomowy . Myślenie w kategoriach o całkowitej winie Rosjan jest raczej czymś takim jak opis „Bitwy pod Grunwaldem” przez osobę niewidomą . Z całym szcunkiem dla osób , które nie mogą zobaczyć na własne oczy p Prezesa jak mówi np o tym jakie jest czarne…

………Czas idzie do przodu i o konsensus raczej trudno . Jak pogodzić logikę i przygotowanie wycieczki śp Lecha Kaczyńskiego do Smoleńska ? Jak pogodzić winy i interes polityczny w roku wyborczym?

Czas biegnie , a za rogiem zbliża się I rocznica katastrofy…i znowu mamy problem !!! Mamy 96 ofiar, a 97 grobów…Jeden jest przecież pusty i skierowany do Tych , którym nie chce się jechać koleją niezmodernizowaną z winy Tuska (Premier) , do Krakowa..Mamy w Krakowie…Zamek Lecha Kaczyńskiego , jak niektórzy już o Wawelu mówią , mamy rosnącą liczbę miejsc związanych z katastrofą smoleńską , tablic i pomników . Mamy wreszcie Pałac Prezydencki , który od prawie roku jest obowiązkowym obiektem pilnowanym przez agentów z Torunia , a który stał się comiesięcznym miejscem wypalania sporej ilości pochodni późnym wieczorem . Do tego jest jeszcze sam Smoleńsk , ktory trochę dziwinie wygląda na tle tylu nekropolii w Polsce a ściśle związanych z 10 kwietnia.

…..Wymieniam to wszystko po to aby znowu zauważyć że miejsc ci u nas dostatek, a kłopot tym większy bo nie wiadomo gdzie i jak i z kim zrobić uroczyste obchody I rocznicy katastrofy .Jak zauwazył Marszałek Komorowski (obecny Prezydent) , żałoba trwa rok….zobaczymy jak długo będzie trwać teatr smoleński ??
Są „Rodziny” , które nie są zgodne gdzie będą 10 kwietnia w tym roku. Do tego mamy nasz Rząd i Prezydenta , którzy chcieliby zrobić coś z Rosją , lecz nie odpowiada to całości .Czyli jak zwykle mamy komplet. Mamy wszystko , lecz nie ma jedności i zgody co zrobić jak….i tak dalej….

A najlepsze jest stwierdzenie samego p Prezesa że…” Prezydent to nie jest jakiś pakunek , może decydować o lądowaniu…”

…I z tym akcentem żegnam się z Państwem , czekając na lutowy dzień bez smoleńska w mediach….

Reklamy

Kategorie

%d blogerów lubi to: