Napisane przez: JACK REACHER | 12/17/2010

Marszałek Dorn odpowiada….


Na pytanie dziennikarki o to czy w dniu wczorajszym pił alkohol…..Pan marszałek Dorn stwierdził…”- Ja się bardzo pani pytaniu dziwię, i sposobowi w jaki je pani stawia…”

Jeżeli popatrzeć na całość z punktu widzenia przeciętnego „Kowalskiego” , który miesięcznie ma …do rozdania aż 1200zł lub mniej..to pytam się pana Dorna –Dlaczego nie można posła, marszałka sejmu zapytać czy aby wczoraj nie nadużył alkoholu w miejscu swojej pracy…..za niemałe zresztą pieniądze…???????????????

Po takiej arogandzkiej próbie zbycia odpowiedzi, dochodzę do wniosku iż niektóre komentarze internautów nie są wcale takie bez sensu. Na przykład komentarze o tym jak to sumienie gryzie p. Dorna za to że powrócił „na łono” PiSu i teraz ma kłopoty z patrzeniem w lustro….

NIkt nie jest bez winy , i owszem zdarza się sporej liczbie osób bycie w pracy na bani..Lecz TAM akurat są reprezentanci naszego społeczeństwa..Znakiem tego jest to że dopuszczalne jest spożywanie alkoholu nawet w sejmie…? Czy też znaczy to że skoro elektorat wybrał to znaczy że jest głupi i można wyrabiać co tylko się chce….???Jeżeli tak jest to mamy przykład jaki przekrój społeczny stoi za partią PiS…

A wystarczyło zwyczajnie zamiast następnego „pomysłu” z wsadzaniem kogoś w kamasze powiedzieć, że TAK spożyłem pewną ilość alkoholu , nie brałem udziału w pracach sejmu….a jako karę dobrowolnie uiszczę donację na dom dziecka….oraz poddać się osądowi jakiejś tam sejmowej komisji ds. zachowania się posłów w „pracy” , którą to powołali sami posłowie dla siebie na wypadek takiego też łamania….etyki poselskiej…..

Wszyscy jesteśmy dziadowscy..

Reklamy

Kategorie

%d blogerów lubi to: