Napisane przez: JACK REACHER | 11/16/2010

Tata a Premier powiedział__PO_lat 3 się pniemy w górę, PiSowska wizytacja USA.


Wyjaśniał premier Tusk na co potrzebował 3 lata temu swoje 500 dni…Taak, aż strach patrzeć było potem na ludzi na cmentarzach. Wkońcu nikt nie powiedział że stykiem lobbingu i władzy musi być eleganckie wnętrze hotelu lub kuluary sejmu. Cmentarz też może być refleksyjnym miejscem na biznes. Dowiedzieliśmy się że zbudowano od cholery autostrad i dróg expressowych…WOW!!..Oczywiście wyszło premierowi że wiecej niźli poprzednicy.

Nie daliśmy się wyrąbać na grypie, więc słuzbe zdrowia mamy super, powiada premier.Jakby co to orliki pomogą zadbać o to aby ta nasza zielona wyspa pozostała dalej zielona. Wkońcu nawet i premier po dniu pracy musi kopnąć piłkę.Niewątpliwym pozytywem z prac rządu przez ostatnie 3 lata, było samo wystapienie premiera. Zdecydowanie krótsze o kilka godzin niż expose…Czyli ile już zrobiono…

Pan Prezydent,,czyli dla posłów PiS ten były marszałek sejmu lub poprostu Komorowski, akurat dzisiaj nie zaszczycił niczym specjalnym…Wyrabia się chyba jakaś niepisana tradycja,kiedy to po oficjalnych przemowach na ustach prezydenta zagaszcza uśmiech / dla posłów PiS to taki wyraz twarzy../, i zaczynają się opowieści. Prezydent lubi opowiadać anegdoty jakby rodem z polowań. Niby to takie nic ale oparwszy flintę o pień zaczyna się… W lipcu..mróz, snieg a my za tym jeleniem przez zboże….itd…..Do pogawędek ma chłopina zacięcie… Na zarzuty opozycji /znowu PiS/ iz został wybrany przez pomyłkę dodam że zapewne i tak wygrałby wybory a my mielibyśmy pewnie awanturę że ruskie nie zezwoliły na lądowanie….W każdym razie o tej porze było by wiadomo kto następny,bo tajemnicy nie ma w tym że L. Kaczyński odszedł by do lamusa. Zapewne w mniej podniosły sposób.

Natomiast utworzyło się nowe stowarzyszenie pt „Polska jest najwazniejsza” – takie zjednoczenie tych co to ich p Prezes już wywalił, oraz tych co to jeszcze sami nie wiedzą czy już…Do partii politycznej jeszcze daleko….ale coś trzeba przecież robić.

ALE Najważniejsze to przecież to że „tudej” do USA dotarła już rodzina radia Maryja w osobach posła Macierewicza oraz pani Fotygi..Mają sie ponoć spotkać z kongresmanem Kingiem, aby dowiedzieć się czy możliwe jest wspólne śledztwo ws Smoleńska. Żaden termin spotkania nie jest jeszcze ustalony i nie wiadomo czy wogóle do takiego dojdzie..Ale przecież i to można przekuć w sukces.Narazie zostało ustalone małe turnee po kościołach w „polskich” parafiach..”Czikago” czeka..Pragnę przypomnieć iż w przyszły piątek zaraz po czwartkowym święcie dziękczynienia , są w stanach zajebiste wyprzedarze…Zwie się to trochę ” z toruńska” bo „Black Friday”…ale „dile” są czasem naprawde warte wstania o 3 w nocy…Przynajmniej dla tubylców.. Więc jak by nie za wiele wychodziło z planów na wprowadzenie rewolty w polsce z amerykanami, może chociaż na Prezesie da się wymóc pozwolenie do pozostania jeszcze kilka dni dłużej…Wydaje mi się że tańsza para ładnych butów pomogła by prezesowi dojść do siebie…

Nie dało się też słyszeć głosów z białego domu, żeby prezydent Obama żucił wszystko i czekał na naszą delegację naszego najwyższego opozycyjnego szczebla.

Reklamy

Kategorie

%d blogerów lubi to: