Napisane przez: JACK REACHER | 05/05/2010

Emocje opadają. Moje pytania odnośnie katastrofy rządowego Tu-154m w Smoleńsku.


Oczywiście wiem , że Ktoś może powie ,że jątrze albo powielam opinie innych. Lecz mimo to po 26 dniach od katastrofy w Smoleńsku nie widziałem w TV ani nie czytałem w prasie o pewnych rzeczach które mnie nurtują niemal od pierwszej chwili, kiedy dowiedziałem się o tej katastrofie.

—— Chodzi mi oto ,że po pierwsze jak to jest mozliwe ,że Ambasador RP w Rosji pan Bahr, przebywajacy na lotnisku mający powitać delegację z Polski z Prezydentem na czele nic nie zrobił aby zabezpieczyć miejsce katastrofy ODRAZU…??????? Kiedy wkońcu dowiedział się z Polski po tel. min Sikorskiego lub jak głoszą inne wersje po zadzwonieniu do Polski z informacją, będąc już na miejscu katastrofy nie był w stanie wymóc na Rosjanach jakiegoś zachowania które miało by na celu nie tylko nie dopuszczenie nikogo obcego do szczątków samolotu,jak i nie dopuszczenie do jakiegokolwiek dotykania,ruszania części maszyny,czarnych skrzynek itd….Mając paszport dyplomatyczny uważam że powinien zacząć „używać” tego paszportu,nawet wymachując i krzycząc,że to jest obiekt własności RP i zabrania się jakiegokolwiek dotykania, zmieniania układu szczątków bądż zabierania czegoś do czasu przybycia z Polski specjalnej ekipy zabezpieczeniowo-śledczej!!!!…Co zrobił…NIC.

Ja wiem ,że Polska to nie jest najbogatszy kraj i napewno nie stać nas na takie zabezpieczenia jak np.w USA. Na nasze nieszczęście importujemy ze stanów najróżniejsze wzorce i też i technologie,które nie zawsze się sprawdzają, a cenowo są jak najbardziej korzystne….ALE tylko dla partnera zza oceanu….

W przypadku ochrony Głowy Państwa widać oszczędzamy jak i inne kraje nam podobne. Niech będzie. Lecz nie mieści mi się w głowie ,że przed wysłaniem samolotu z Prezydentem do Rosji nikt nie poleciał tam chociaż na dzień wcześniej….Wcale nie musieli być to jacyś superszpiedzy lecz wystarczyli by zwykli etatowi pracownicy dyplomatyczni,którzy byli by na miejscu własnie w takim celu…gdyby „odpukać” coś poszło nie tak,to już mamy Ambasadora + dodatkowy zespół ludzi mogących legitymować się paszportami dyplomatycznymi i skutecznie zabezpieczać teren pierścieniem odgradzającym szczątki samolotu od rosyjskiej Milicji….Chyba nie ma wątpliwości co do kosztów takiej operacji,przecież tutaj chodziło o wylot do Rosji,więc nie daleko- to i tanio.Takie coś ma oczywiście Prezydent Obama oczywiście w extra większym wydaniu…Ja mówie o czymś takim mini,poprostu o dodatkowej liczbie osób,które wylatują przed lotem Prezydenta odpowiednio wcześniej i ich praca rozpoczyna się dopiero,gdy coś idzie nie tak….

—— Druga sprawa…. Skoro jestesmy takim „cool” partnerem stanów w „walce” z terroryzmem ,że bez nas chyba nie dali by rady…to mając świadomość o pokryciu szczególnie tej części świata przez satelity szpiegowskie (to samo robią Rosjanie nad terenem stanów napewno..),Dlaczego jeszcze nikt nie zwrócił się lub wręcz nie dano nam nagrań z rozmów jakie przeprowadzono z pokładu samolotu a wieżą kontrolną…?Informacja podana przez gen.Czempińskiego ,że amerykanie..”mogą mieć” takie informacje brzmi jak odpowiedż na pytanie–Czy mają jeszcze czołgi sprawne z okresu IIwojny światowej?–„mogą mieć”…Może „jest trudno” skorygować wszystkie skrzynki przez rosyjskich prokuratorów jeżeli już wiemy ,że katastrofa nie nastąpiła o 08:56 tylko około 08:41….a między czasie jeszcze to „tajemnicze” lądowanie transportowego Iła…..gdzie przy całym ruskim porządku może lądowały prawie równocześnie….????

—— Trzecia sprawa to przyczyna i powody do prowadzenia śledztwa przez Rosjan.Może i jest ta konwencja Chicagowska…Napewno. Ale pamiętamy katastrofę z przed dwóch lat w Rzeszowie na pokazach Białoruskiego samolotu wojskowego? Pamiętamy. Oczywiście zgodnie z wszelkim prawem międzynarodowym Polska miała prawo do prowadzenia śledztwa ponieważ wypadek zdarzył się u nas w kraju….Dotąd rozumiem anologię z katastrofą w Smoleńsku…Lecz już dalej nie za bardzo…Chodzi o to,że Prawo to międzynarodowe i to niezaleznie czy mamy cywilny samolot jak i wojskowy stanowi iż Państwo do którego należy ów samolot ma prawo poprosić o zgodę na prowadzenie własnego śledztwa przez swoich prokuratorów.Mimo ,że wypadek zdarzył się na terenia obcego Państwa..W przypadku Białoruskiego wypadku lotniczego strona białoruska poprosiła polskich prokuratorów wojskowych o przekazanie śledztwa i nasza strona zgodziła się i tutaj dla Polski sprawa się skończyła.Nawet o pracach tej komisji musielismy pytać stronę białoruską żeby wiedzieć co odpowiedzieć dziennikarzom….rozumiecie?????
Natomiast uzasadnieniem jakie dotarło do polskiej opinii publicznej o przekazaniu sledztwa Rosjanom byl to,że mają łatwość w dostępie do materiałów jak i świadków itd…Ciekawe jak to było w Rzeszowie,jak sobie ci biedni białoruscy prokuratorzy radzili…chyba cały czas pod górkę,skoro poprosili o prowadzenie śledztwa?????…Wtedy zginęło dwóch pilotów a w Smoleńsku zginął Prezydent z Żoną i 94 inne Osoby ….Jeżeli to jest wporządku to ja przepraszam….Poprostu jakoś nie daje mi to spokoju.Przecież oczywiscie teoretycznie….wszystkie samoloty mogą spaść..ale taki samolot z Prezydentem na pokładzie to raczej nie bardzo się mieści w głowie….Pomijam teorie spiskowe…ale jakoś cięzko jest uwierzyć ,że odczyty ze skrzynek jest tak ciężko zgrać i przedstawić opinii publicznej, chociaż rozmowy z samego kokpitu….a może to jeszcze nie ten moment w kampanii wyborczej….niewiem.?

Uważam ,że w przypadku kiedy ginie Prezydent,członkowie rządu,Sztab Wojska Polskiego ,to jest chyba bardziej niż logiczne ,że śledztwo prowadzi całkowicie strona Polska…a tymczasem Prokurator Generalny Seremet wylatuje do Moskwy a my już wiemy ,że to wcale nie oznacza ,że On dowie się czegoś znaczącego,lub będzie mógł nam więcej powiedzieć…

Reklamy

Kategorie

%d blogerów lubi to: