Napisane przez: JACK REACHER | 09/03/2009

WESTERPLATTE- pochukiwanie Prezesa


IMG_0117Właśnie kończą się obchody 70 lecia wybuchu II Wojny Światowej.Najstraszniejszej i okrutnej wojny,która pochłonęła miliony ofiar zarówno po stronie pokonanych i zwyciężców (jeśli tacy byli).
Z wielką uwagą śledziłem wypowiedzi naszych polityków jak i gości zagranicznych z Premierem Putinem na czele.Kiedy nasz Prezydent skończył przemawiać poczułem że chyba coś się wreszcie zmienia!!Może nastaje czas jakiś konstruktywnych dialogów,chęci do pojednania?Prezydent Kaczyński podczas swojego przemówienia zachował pojęty umiar-niezapominając jednocześnie kto i kiedy napadł na Polskę,jak i kto jest odpowiedzialny za Katyń i jak się ma porównywanie zbrodni katyńskiej do innych czynów z przetrzymywaniem i dbaniem o warunki dla jeńców radzieckich na czele.
Moje zdumienie osiągneło apogeum dopiero na drugi dzień,kiedy p.Kaczyński-Prezes zaznaczył swoją obecność w mediach.W bardzo nieładny sposób wytykając Rosji a co za tym idzie p. Putinowi że nie przeprosił za II Wojnę,jak i za Katyń itd.Czasy kiedy rządził PIS miały do siebie najgorsze stosunki z Rosją w polityce zagranicznej.”Nasze” odburkiwanie w stronę rosji i pokazywanie małym palcem kto tutaj się liczy okazały się w dłuższej mierze błędem.NIe trzeba być politologiem albo ekonomistą żeby dojść do wniosku, że od kraju od którego kupujemy gaz i mamy tranzyt tego surowca przez nasz kraj(jeszcze),zależy cena jaką dalej będziemy za niego płacić…Wymachiwanie małymi rączkami i tupanie niestety nie jest dobrą metodą na osiągnięcie gospodarczych celów i pojednania.Uważam że premier Tusk mimo „pomocy” ze strony Prezydenta potrafi nadać naszej wschodniej polityce sens i stworzyć grunt pod rozmowy.Z Rosją jak każdy wie nie za bardzo można sobie poradzić wykorzystując cywilizowane normy i utarte zwyczaje.Dla tej części polityki zagranicznej potrzeba raczej dystansu a także nie wciągania się w niepotrzebne pułapki zastawiane przez rosyjskich historyków.Ostatnimi dniami widać przyniosło to oczekiwany skutek-mianowicie wizyta Putina nie została odwołana ze skandalem jaki niewątpliwie by nastąpił po ewentualnych polskich komentarzach.Z Rosją należy dyskutować zachowując proporcje co do wielkości,tzn.nie możemy skakać ciągle i poszczekiwać bo tymbardziej nie zostaniemy zauważeni.Należy rozmawiać używając języka równowagi-bez przesadnego wytykania błędów drugiej strony.—Oczywiście nie wolno zapominać!!!—Lecz takie „wypominki” w stylu -pojednamy się jak ONI przeproszą do niczego nas nie zaprowadzą.Trzeba więcej czasu i zaczynania od małych kroków z jednoczesnym podtrzymaniem swojego stanowiska.Wtedy to będzie łatwiej drugiej stronie(jak by nie było mocarstwu),uznać czas II Wojny za błędny razem z ówczesnymi decyzjami.Nic nie stanie się odrazu..ale trzeba użyć znanej nam polakom już „siły spokoju” a napewno uda nam się zmiękczyć rosyjskie stanowisko i usłyszeć to na co czekamy.
Może w oczach Prezesa PIS,obecny premier powinien wywołać wojnę z Rosją i wyrzucić wszystkich dyplomatów lub coś bardziej rewolucyjnego ?Może wtedy chociaż raz obyło by się bez krytyki.Może premier Putin powinien uderzyć się w pierś i płacząc przeprosić za wszystko co czerwone?Może…Lecz jakoś trudno to sobie wyobrazić. Pamiętamy ile czasu zajęło niemcom przyznanie się do błędu jakim był nazizm i przeproszenie…Dlatego Kanclerz Merkel miała „łatwiejsze” pole działania,gdyż podjęła już rozpoczęty temat i poprostu raz jeszcze przeprosiła za naród niemiecki.Napewno jeszcze przyjdzie taki czas że Rosja zrozumie iż inaczej poprostu nie da rady….
Na koniec chciałbym jeszcze skupić się na prezydencie Kaczyńskim którego przemówienie wywołało tyle „oburzenia” w żydowskim środowisku.NIe wiem co jest dziwnego w porównywaniu ofiar wojny którzy ginęli?Przecież to nie tajemnica że skoro Człowiek był pochodzenia żydowskiego to dlatego ginął,tak samo jak ginął dlatego że był polakiem,lub żołnierzem za co zgineli w Katyniu (30 tyś).Oczywiście liczba zgładzonych żydów nie jest porównywalna z liczbą żołnierzy katyńskich lub innych jeńców wojennych…ale kontekst był raczej taki iż chodziło o LUDZI..kim byli i co robili w chwili gdy zastała ich wojna.NIestety jak by nie mówić,lub nie mówić wcale to i tak można o antysemityzm być posądzonym..natomiast o antypoloniżmie nie ma mowy wcale… To jest trochę tak jak w USA z „afroamerykanami”-na próbę zwrócenia uwagi,próbę wymagania czegoś od kogoś,cokolwiek-odpowiedż jest tylko jedna DYSKRYMINACJA..Zachodzi więc pytanie skoro czarni ciągle zasłaniają się tym hasłem to kto tu kogo naprawde dyskryminuję? Panstwu zaś polecam własne odniesienie tego przykładu do środowisk żydowskich..

Przypominam że cały czas mamy akcję”Nawet „dycha” leczy raka” w której zbieramy pieniądze na leczenie Pauliny Pruskiej 24 letniej dziewczyny chorej na raka….więcej na
———————–paulapruska.blogspot.com————————-

Dziękuje.

Reklamy

Responses

  1. […] Original post by faithpro […]


Kategorie

%d blogerów lubi to: