Napisane przez: JACK REACHER | 07/21/2009

Prezydent burdelu


Może to nie będzie bardzo aktualny komentarz,bo zajęło mi to cały dzień a w mojej sytuacji półtora.
Chciałbym się skupić na p. Kownackim o którym nie mam dobrego zdania i o tym co powiedział w wywiadzie.Jeśli chęć pojechania na wakacje była jedyną przyczyną dla której Prezydent oddelegował swojego ministra na urlop -to ja nazywam się Norris od jutra (imię znacie).
Wiemy między jakimi ugrupowaniami politycznymi i z czyjego nadania p. Kownacki miał możliwość wspinania się po swoich szczeblach kariery.Sposób w jaki to robił może ma też i znamiona tzw. „rat race”…ale to akurat mnie nie dziwi gdyż tak już jest w biznesach,polityce oraz tam gdzie splatają się szczególnie te dwie dziedziny…
Po intratnej posadzie w jednym z banków w połowie 2008 roku „wskoczył” na stanowisko szefa kancelarii prezydenta wzamian za zaufaną i niezastąpioną p.Fotygę.
Wygląda więc że rok zajęło p. Kownackiemu przyjżenie się sytuacji i obyczajom dworskim jakie wystepują tuż obok najwyzszego z urzędów.Szef kancelarii to i jej rzecznik a co za tym idzie bardzo dobrze zorientowany Ktoś, kto zna działania wewnętrzne i sposoby organizacji pracy p.Prezydenta od środka.Różnica polega jednak na tym że taki Ktoś co innego mówi a co innego widzi i często jest wystawiany „na pożarcie” dla dziennikarzy.Kiedy za bardzo obrośnie może się zdarzyc iż powie coś nieodpowiedniego-co może być powodem do zmiany tego Kogoś…i tak zapewne już pozostanie.
Chodzi jednak o inny fakt.Wielki okręt jak można to określić -kancelaria prezydenta oraz jej sternik są już raczej w fazie częściowego zanużenia ze wskazaniem na zatopienie.Chyba obecnie w polsce tylko najzagorzalsi zwolennicy PIS wierzą w powtórną reelekcję p. Kaczyńskiego na następną kadencję.Otoczenie jakim otacza się Prezydent oraz wzajemne gierki -oto kogo dostrzeże Prezydent a kogo niezauważy, plus wetowanie zgodnie z retoryką PIS i brata raczej nie gwarantuje powtórnego wyboru.
Nie jest moim zamiarem ogłaszanie jakiś klęsk,ale może to być początek odejść ludzi pracujących w bliskim otoczeniu Prezydenta,puki jest jeszcze czas a statek ciągle jeszcze jakoś płynie.Jeżeli moment ten zostanie przegapiony,może dla wszystkich nie starczyć już miejsca na dobre stanowiska i posady w nowej rzeczywistości…
Napewno są też w otoczeniu bliskim prezydentowi spory która posada jest ważniejsza a która nie jest.Możliwe też jest iż po odejściu z kancelarii p.Kamińskiego została chwilowo jakaś pustka o którą trzeba zawalczyć aby znależć się bliżej szefa.Być może że p. Kownacki poczuł że ma już dośc oglądania tego wszystkiego od środka a co za tym idzie ,również możliwość „palnięcia” czegoś do dziennikarzy z racji zajmowanego stanowiska co nieraz było przykładem bycia w niełasce.Motywów może być wiele i nawet zgodzę się z p.Kownackim iż Prezydent to naprawde szczery i dobry człowiek chcący coś zrobić-na pewno.Lecz to w jaki sposób organizowane jest „życie” prezydenta,Jego kalendarz pracy,spotkań, dokładnością może przypominać pracę wójta gdzieś w małej gminie a nie prezydenta RP.NIe dziwi mnie budżet kancelarii prezydenta i chęci powiekszania go z roku na rok,jak się ma bałagan to trudno z finansami zdążyć więc najlepiej by było dostać więcej..Do tego dochodzi jeszcze wrażenie jakie Prezydent sprawia na zewnątrz,często to wygląda jakby do roli prezydenta został zmuszony i nie bardzo radzi sobie z rangą i obowiązkami,spotkaniami-czyli z rzeczami z jakimi Prezydent musi się mierzyć codziennie.Niewątpliwie to oczywiście też zasługa doradców ,którzy być możę przekonując prezydenta do określonych racji i zachowań,dążą do zdobycia określonego wpływu i preztiżu–co na zewnątz nie zawsze jest jasno odczytywane i wyraża się takim zagubieniem i niewiedzą.
Czas do następnych wyborów będzie płynął już tylko szybciej,możemy więc byc świadkami jeszcze nie jednego odsunięcia lub odejścia kogoś z otoczenia p. Prezydenta.
Jeżeli by przyjąć iż Prezydent jest bezpartyjny to napewno „pomocne” okaże się zachowanie innych polityków PIS z Jarosławem Kaczyńskim na czele,który za głosy być może poparcia daje się wpuszczać w biznesowe gry ojca Rydzyka.Sprzedawanie telefonów i robienie biznesu na Jasnej Górze to naprawde szczyt nietaktu i bezkarnego rozpasania się części kleru-ale niestety takie są koszty głosów wyborczych nawet tych starszych i nie dokońca świadomych z gier w jakich z namaszczeniem radiomaryjnym przychodzi Im brac udział.
O ogładzie politycznej mógł się już przekonac nowy europoseł p.Kamiski.Po dostaniu posady przewodniczącego, odrazu razem z sukcesem musiał spijać napewno NIE słuszną opinię bycia antysemitą.W polsce zaś zostały przypomniane wypowiedzi Jego z roku 2007 kiedy o homoseksualistach wypowiedział się-„pedały”.Jestem niemal pewny że te wypowiedzi dotrą za nim do Brukseli i nie raz będą wyciągane na arenie walki politycznej….bo nie ważne jest co myśli się „prywatnie”.Jeżeli jest się politykiem to nie można swoich prywatnych opinii podawać w wywiadach-gdyż tam obowiązuje mniej lub bardziej lubiana poprawnośc.Poprawnośc ta np . USA już od dawna odbija się czkawką ale nie ma raczej szans na zmianę w tej materii- a przecież to europa przejmuje te wzorce…niestety.
Czasy kiedy o pracach rządu i działań p. Prezydenta dowiadywaliśmy się z Torunia już chyba minęły i nie nadejdą, szkoda tylko że niektóre partie wciąż mają takie nadzieję i pozwalają na tak wielką manipulację sobą….

P.S
Przypominam że akcja „Nawet „dycha” leczy raka” trwa i pomagamy zbierać fundusze na operację dla 23 letniej Pauliny Pruskiej chorej na raka.Po więcej info szukaj tekstu pod tym samym tytułem lub bezpośrenio na
—————————-paulapruska.blogspot.com————————-

Reklamy

Responses

  1. […] Original post by faithpro […]


Kategorie

%d blogerów lubi to: