Napisane przez: JACK REACHER | 07/10/2009

Co z rycerzem się dzieje jak zbroje zdejmie..?


WITAJCIE!!!!!!!!!!!!!!!!

Oto jam jest ŻYW…i po takiej zaprawie że teraz to nawet niedżwież nie straszny jest dla mnie!!
JAko wczoraj pisałem…odezwę się jak dzisiejsze ze szamanem spotkanie przeżyje… i uff….ledwo żem z życiem uszedł bom takich wygibasów chyba za czasów pierwszej młodości nie wyczynial.
Zaczeło się niewinnie jakby romans jaki ale zamiast boałogłowy..kulasy moje pierwsze skrzypce zagrały..Po ogólnym wyginaniu i ruchach wszelkich że niby to dla zdrowia mego…Ja już czasem niedowierzam bo gdy się już dobrze zrobi to NAGLE szaman taki ruch wykona że ja lewym okiem..prawe doglądam czy aby napewno zamknięte jest.Potem zaś szmatą kulasy okryte ja za końce szmat trzymam i polecenia wykonuje takie,że przy zdrowych zmysłach być nie mogę…..No bo któż by chciał siedząc na plasko nagle spód stopy zobaczyć i to jeszcze ze skręceniem w prawo…??..ALE dla zdrowia to….
Jak już w połowie byłem tom o Paulinie Pruskiej pomyślał i męki moje Owej niewieście dedykuje co się z rakiem zmaga.Pewnikiem jest że gdyby dało się cierpienia zamienić to na Jej miejscu osoba nie takie kulasów bóle by mieć chciała……Adres Wam podaje Śmiałkowie żebyście z pomocą pośpieszyli bo życie ucieka a droga Pauli ku zdrowiu nie jeden zakręt jeszcze ma przed sobą….
—–paulapruska.blogspot.com—–
Tam Panowie i NIewiasty datki wysyłajcie..zresztą pisze tam dokładnie co zrobić trza aby chwały niebieskiej dostapic…..
Kiedy o plecach szaman zaś jąknął..poczułem odrazu lekkie w nodze ukojenie ale ze strachu to kręgi chciały się chyba za łopatki pochować….ale nic TO!NA plecy kazali się położyc i jak by na przesłuchaniu kulasy oba już umordowane do GORY podnosić….Myśle sobie zaraz Wam pokaże że nie wszystko jeszcze robić mogę…..ale i tu szaman z „pomocą” mi przyszedł i łapskami swemi za kostki i w kolanie złapał i nie czekając na co…odrazu do góry mnie ciągnąć począł. Nawet nie wiedziałem że przed naukowym odkryciem się tuż tuż znajduję….No bo jak wytłumaczyć że leżąc na płasko spod pięty prawie oglądam a w plecach i na krzyżu to nic nie czuje.Nic czuć nie mogłem?-a jakże skoro się krzyż do środka pleców przesunął….i tak podobnie aż do czasu kiedy ostatnie ziarno w klepsydrze się przesypało.Czasem myślę iż klepsydry tam żle wskazuja…że więcej piasku mają dosypane żeby mężów jak JA dłużej w bólach trzymać…NIe wiem bom zapytać się zabał..Wszak li zaraz po niedzieli znowu w szamańskie łapki się oddaje,więc nie ma co rozogniać…
Narazie to trawię…zobaczymy co dalej…ale szaman mówi że zanim rumaka ostrogami pognam to dużo jeszcze wody upłynie….znowu nie wiem czy ci on o ognistej mówił czy jak?Trudno….

Pozdrowieni zostańcie co w trudach dnia codziennego służbę odbywacie…
Glad rycerz co wyginany jest teraz…

Advertisements

Responses

  1. […] Original post by faithpro […]


Kategorie

%d blogerów lubi to: