Napisane przez: JACK REACHER | 05/22/2009

Wici…wici….wici…


DSC00694 O Wielmożny zawitać pragnę w ten piękny piątkowy ranek i z razu o zdrowie Waści zapytać i o kondycję.Wydawać by się to może dziwne ale skoro Acan karoce nabył a już rumaka wcześniej posiadawszy to i o kondycję pytam, teraz to nie takie proste jak drzewiej jeno skok na siodło i już.Teraz to już musisz Hrabio wyżej na dach karety się powspinać i owinąwszy się powrozem pilnować żeby lejce nie pospadały,drzwi pozamykane były..no i oczywiscie konie żeby się trzymały drogi a co najważniejsze….głodne żeby nie gnały bo daleko nie zajedziesz Panie.
NIe żebym sie bał o kondycyje Pańską wiedząc żeś w umyśle też tęga głowa jest….ALE żem razem z Białogłową moja troszkę powrót na te odległe szlacheckie trakty odłożył. Wiesz li to żem nieustraszon jest i niejedno było …tylko wieść o Wasci nabytku i o spotkaniu przypadkiem w deszcowy ranek na trakcie trochę mnie konfabułuje do odłożenia tego w czasie–żebyś spokojnie umiejętnosci nabył a nie zafrasowan był czy i ja tam gdzie nie jadę…Troskę mą przyjacielską wyrażam jeno na względzie mając możliwości Twe a i moje pomysły, a siła tegoż może apogeum dostać kiedy któregoś ranka pośród karoc wielu zajeżdżając sobie drogę wrzeszczeć na siebie zaczniemy..a nie daj Boże jeszcze kto rękawice żuci…NIe znasz Panie wybranki mej osobiście ale uwierz mi potwierdzi to ona że po pobycie na flamandzkiej ziemi możliwosci me gardłowe większego akcentu nabrały i odwagi a jeżeli to na ruchliwe trakty przełożyć tom i bojowo często nastawion jest i żywemu nie odpuszczam.
Papirusy z Większego miasta śledził będę i jak przez okres sezonu i poł wiadomosci z traktów dobre będa to i rozważe powrót mój rodzinny wiedząc żeś jeżdziec jest już niesamowity i spotkanie gdzie w drodze jeno we wyszynku się zakończyć będzie mogło…po oczywistym karoc odstawieniu co zawsze…”naszym” zwyczajem bywało..
Pozdrowion bądż tymczasem-wiesci wyczekując___Glad Rycerz co zawsze___

Reklamy

Kategorie

%d blogerów lubi to: